Przekaż 1% z podatku na nasze zwierzęta!

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

 

Od 26 listopada 2012 Fundacja Canis jest Organizacją Pożytku Publicznego.
Przeznacz 1% podatku za rok 2017 na rzecz naszych zwierząt.

DSCN2837 mini Megi ur. 01. 2014 r. szuka domu i wsparcia na leczenie!

Podczas wycieczki rowerowej zauważone przy drodze zostały dwa małe pieski. Ponieważ był upał kobieta zatrzymała się i dała psiakom wodę, były bardzo spragnione. Kiedy chciała odjechać pobiegły za nią. Kobieta postanowiła pomóc pieskom, jako że wyglądały na bardzo zaniedbane. Suczka Megi wychudzona niemalże do granic możliwości, szkielet widoczny wyraźnie, na skórze w okolicach ogona zmiany skórne - strupy, łupież. Zaropiałe i zaczerwienione oczy. Prawdopodobnie są to zmiany po pchłach i infekcji spowodowanej brudem. Kiedy została wykąpana strupy i łupież zeszły, zostały jednak ślady na skórze - ale nie rany. Do oczu zapuszczane są krople. Sunia w dniu przyjęcia do lecznicy (05.06.2015 r.) ważyła 6.5kg.

 

 

 

Głowa jest wyraźnie za duża do reszt ciała suni. Zrobione zostało u psiaków ogólne badanie krwi oraz badanie w kierunku choroby odkleszczowej. Nie było babeszjozy - wynik jest ujemny. Mimo skrajnego wychudzenia (czego nie widać tak wyraźnie na zdjęciu) Megi ma tylko podwyższone leukocyty (mogące być wynikiem infekcji), pozostałe parametry są dobre. Należy ją obserwować, ponieważ Megi miała żywego, niedużego kleszcza. Pazury miała nieprzeciętnie długie - ok. 4 cm, zostały przycięte ale tylko trochę, z czasem przy systematycznym podcinaniu i spacerach dojdą do normy. Być może suczka była gdzieś zamknięta i jakimś cudem wydostała się, jest to bardzo prawdopodobne. Jest bardzo miłym pieskiem, już się tak nie boi, wita wszystkich merdając radośnie ogonkiem. Nowo poznane pieski również wita radośnie. Prawdopodobnie będzie miała cieczkę, ponieważ każdy  napotkany "chłopak" zaleca się do suni. Bardzo ładnie chodzi na smyczy, nie boi się schodów, nie zwraca uwagi na to, że ma obrożę i smycz. Oczywiście rozgląda się uważnie po nowej okolicy, jest ostrożna, szczęśliwa wraca do lecznicy, na swój kocyk, gdzie ma wody pod dostatkiem, jest karmiona i głaskana w miarę możliwości. Apetyt Megi ma wyśmienity (chociaż zwymiotowała dzisiaj tasiemkę). Zostanie odrobaczona, dostaje witaminy i gotowane jedzenie - ryż z kurczakiem. Nawet jak Megi przytyje (a przytyje) będzie niedużą, śliczną, drobnej budowy sunią. Będziemy ogromnie wdzięczni za wpłatę na leczenie, pobyt w lecznicy, karmę sensitiv stomach i witaminy. Megi  spędzi w lecznicy sporo czasu, chyba że znajdzie wymarzony dom, gdzie zostanie zadbana, kochana na całe pieskowe życie a z racji jej wieku pożyje  bardzo długo i pokocha tak mocno jak tylko psie serce kochać potrafi !!

Wpłacając darowiznę dla suni proszę pisać w tytule Megi, na rachunek bankowy:

96102010260000160201022938

Adopcja tel.: Danuta Skarbek, 693349978